Zgodnie z przygotowywaną aktualnie nowelizacją ustawy o biegłych rewidentach – już wkrótce działające w gospodarce narodowej firmy audytorskie mają być poddane niezależnemu nadzorowi publicznemu, który będzie funkcjonował pod egidą Ministra Finansów. Formalnie biorąc, prace nad tym projektem są jeszcze przedmiotem dyskusji i różnego rodzaju uzgodnień, wiadomo jednak, iż wprowadzenie tych zmian w życie jest sprawą absolutnie przesądzoną, jako że w tym zakresie nasze ustawodawstwo musi być dostosowane do norm unijnych.
Wprowadzenie
Szczególne znaczenie będzie tu bez wątpienia mieć przewidziana w powyższej nowelizacji kontrola nad jakością świadczonych przez biegłych rewidentów usług. Osobiście mam poważne wątpliwości co do skuteczności tego typu kontroli i to nawet wtedy, gdy prace kontrolne wykonywane będą z największą starannością i zaangażowaniem. Z drugiej strony nie można wykluczyć, że w sporadycznych przypadkach nadzór państwowy nad firmami audytorskimi może jednak przynieść wymierne efekty, stąd też w ostatecznym rachunku idea ta zdaje się merytorycznie – przynajmniej do pewnego stopnia – uzasadniona.
Na marginesie tych istotnych dla środowiska biegłych rewidentów zmian należy sobie postawić pytanie, czy obecnie jakość wykonywanych przez audytorów usług, w tym zwłaszcza wiarygodność wydawanych przez nich opinii dotyczących rocznych sprawozdań finansowych podmiotów gospodarczych, kształtuje się na wystarczająco wysokim poziomie? Nie czuję się kompetentny do udzielenia jednoznacznej odpowiedzi na tak postawione pytanie, wychodząc jednak z założenia, że nigdy nie jest tak dobrze, aby nie mogło być lepiej, jestem przekonany, iż w tym zakresie zawsze można coś usprawnić, tak aby uchronić się przed jednostkowymi choćby uchybieniami w zakresie jakości i wiarygodności wszelkich usług oraz czynności audytorskich. Tym bardziej że cokolwiek by nie powiedzieć, co pewien czas ujawniane są w tym zakresie mniejsze lub większe uchybienia i to nawet w najwyżej rozwiniętej gospodarce świata, tj. w USA (głośna przed kilku laty sprawa firmy ENRON).
Obecnie kwestia ta nabiera odpowiednio większego wymiaru z uwagi na pogłębiający się globalny kryzys finansowy. Kryzys ten stanowi bez wątpienia poważne wyzwanie dla wszystkich bez wyjątku państw świata czy międzynarodowych instytucji finansowych. Kryzys ten nie omija również naszego kraju, co stanowi swoiste wyzwanie dla wszelkich służb finansowych, w tym również dla firm audytorskich, które w swym działaniu muszą zachować pełny obiektywizm oraz wiarygodność. Dlatego też kwestia ta wymaga wszechstronnej dyskusji z udziałem zarówno teoretyków, jak i praktyków życia gospodarczego.
Co 3 lata nowy biegły?
Truizmem jest stwierdzenie, że nawet najbardziej doświadczony i solidny biegły rewident może w swej pracy popełniać różnego rodzaju błędy oraz pomyłki, tym bardziej że weryfikacja sprawozdania finansowego dokonywana jest – nawet w stosunkowo niewielkich podmiotach gospodarczych – na podstawie wybranej losowo próbki operacji i zdarzeń gospodarczych. Nie sądzę, aby utworzenie analizowanego tu nadzoru państwowego nad działalnością biegłych rewidentów mogło uchronić gospodarkę narodową przed tego typu uchybieniami. Teoretycznie biorąc, byłoby to możliwe tylko wtedy, gdyby nadzór wkroczył do objętej badaniem firmy i dokonał szczegółowej kontroli prowadzonej przez nią ewidencji, ale z oczywistych chyba względów taki wariant funkcjonowania nadzoru nie wchodzi raczej w grę.
Bardziej efektywna i skuteczna w tym przypadku wydaje się natomiast [...]










